„Co jest dziś na obiad?” Brr…!

Straszne brzmienie tego pytania zna tylko ten, kto ma dzieci. 😉

Wiadomo, że odpowiedź może się spotkać z niechęcią. 😉

Zwłaszcza, jeśli pyta zbuntowany nastolatek/nastolatka!

Jak uniknąć tego pytania? 

Albo jak sprawić, by odpowiedź na nie była zawsze satysfakcjonująca?

Co zrobić, by codzienne wymyślanie obiadu (bo to przecież trudniejsze niż samo jego przyrządzanie!) nie stało się katuszą?

Co można zmienić w śniadaniach, by nie wracały do domu ze szkoły w postaci kapsuł czasu? 😉

Czy jest to w ogóle możliwe? (Tu od razu zapewniamy, że tak ;)).

Tu znajdziecie odpowiedzi na te pytania, poparte (bardzo ciężkim! :D) doświadczeniem autorów – Leny i Mariusza, rodziców dwóch nastoletnich córek.

Zapraszamy!

Jak gotować, żeby nie zwariować?
Jak gotować, żeby nie zwariować?